7 lat ago
Millie Bobby Brown to jedna z najbardziej rozpoznawalnych twarzy pokolenia Z. Jednak ostatnie publiczne wystąpienia 21-letniej aktorki wywołały falę spekulacji i komentarzy wśród fanów. Wielu z nich uważa, że gwiazda „Stranger Things” wygląda na znacznie starszą niż wskazuje jej metryka, nawet o dekadę. Jej pojawienie się na premierze filmu „The Electric State” w Los Angeles oraz wcześniejsza obecność na gali SAG Awards zaskoczyły internautów, którzy szeroko komentowali jej dojrzały wygląd w mediach społecznościowych.
Komentarze na platformie X (dawniej Twitter) nie pozostawiały wątpliwości co do zaskoczenia fanów. Jedna z osób napisała: „Dosłownie musiałem sprawdzić dwa razy [czy] skończyła 21 lat kilka dni temu, a nie 40”. Inny użytkownik dodał: „Wygląda już na 30-latkę”. Pojawiały się także pytania w stylu: „Kiedy moda na wyglądanie jak 21-latka w wieku 45 lat stała się popularna?”. Spekulacje te krążyły już wcześniej, a fani często sugerowali, że Millie, urodzona 19 lutego 2004 roku, mogła korzystać z zabiegów medycyny estetycznej, w szczególności z wypełniaczy, które często stosuje się do uwydatnienia policzków i ust.

Opinie ekspertów: Co mówią chirurdzy kosmetyczni?
Wobec narastających pytań i domysłów, o głos w sprawie poproszono chirurgów kosmetycznych, aby przedstawili swoją fachową opinię na temat ewentualnych zmian w wyglądzie Millie Bobby Brown. Dr Paul Banwell, wielokrotnie nagradzany chirurg plastyczny i kosmetyczny, podzielił się swoimi spostrzeżeniami z MailOnline.
„Jej kości policzkowe wydają się wyższe, a usta pełniejsze, co może być wynikiem zastosowania wypełniaczy” – stwierdził dr Banwell. Dodał jednak, że jeśli jakiekolwiek zabiegi miały miejsce, są one subtelne i nie „obciążają jej” twarzy, jak sugerowali niektórzy komentatorzy w mediach społecznościowych. Zdaniem dr. Banwella, zmieniony wygląd gwiazdy może być również po prostu efektem naturalnego procesu starzenia.
„Struktura kostna i kształt twarzy zmieniają się wraz z wiekiem, zwłaszcza od tak młodego wieku jak 12 lat” – wyjaśnił. Dr Banwell ostrzegł jednocześnie, że Millie nie powinna ryzykować swojego naturalnego piękna, „przesadzając” z wypełniaczami. „Mogłoby to spowodować efekt 'twarzy poduszki' (pillow face) lub zamrożonej twarzy, co, moim zdaniem, nie jest prawdziwym celem tego typu zabiegów”.
Dr Banwell podkreślił, że wypełniacze są popularnym sposobem na odmłodzenie skóry i nadanie twarzy pełniejszego wyglądu. „Dobrze zastosowane mogą stworzyć bardziej młodzieńczy, pełniejszy wygląd. Wraz z wiekiem naturalnie tracimy kolagen i tkankę tłuszczową w twarzy, co prowadzi do mniej pełnego, bardziej zwiotczałego wyglądu. Ta utrata objętości może sprawić, że twarz będzie wyglądać mniej młodzieńczo” – tłumaczył. Dodał, że najpopularniejsze modyfikacje kosmetyczne twarzy to zazwyczaj wypełniacze i botoks, ponieważ są łatwiej dostępne i dają dość natychmiastowe rezultaty, jeśli są wykonane prawidłowo.

W 2023 roku pojawiły się również plotki sugerujące, że Millie przeszła operację nosa po tym, jak pojawiła się na czerwonym dywanie. Jednak w tamtym czasie chirurdzy plastyczni zgodnie orzekli, że nie poddała się tej procedurze. Dr Richard Reish, ceniony chirurg plastyczny z Nowego Jorku, powiedział swoim obserwatorom na TikToku: „Jeśli chodzi o jej nos, ma stosunkowo prosty grzbiet. Jest bardzo ładny i gładki. Ma pewne nierówności w skrzydełkach nosa z lekkim cofnięciem nozdrzy w miękkim trójkącie czubka nosa. Ma również pewne odsłonięcie i opadanie przegrody nosowej (columella). Jednak jest przepiękna i ogólnie ma cudowny wygląd”.
Fani od lat zwracali uwagę na wyraźnie pełniejsze usta i bardziej obszerne policzki gwiazdy jako potencjalne oznaki ewentualnych „poprawek” kosmetycznych. Eksperci od dawna ostrzegają, że botoks i inne nieinwazyjne zabiegi, takie jak mikronakłuwanie mające na celu uzyskanie młodego wyglądu, mogą powodować obrzęk twarzy.
Zdjęcia promocyjne pokazujące pełniejsze usta i „starszą” twarz gwiazdy „Stranger Things” wywołały falę plotek – niektóre z nich bardzo brutalne – w mediach społecznościowych, sugerujące, że przeszła zabiegi kosmetyczne. Po udostępnieniu zdjęć na Reddicie, wiele osób pospieszyło do sekcji komentarzy, aby dyskutować o jej widocznej zmianie wyglądu. „Jej twarz wygląda, jakby była obciążona wypełniaczami” – napisał jeden z użytkowników. Inny komentarz brzmiał: „Tak mi szkoda presji społecznej, która prowadzi tak młode dziewczyny do robienia tego”. Ktoś inny dodał: „Wygląda na o wiele starszą niż swój wiek, czuje się, jakby okradały się z etapów życia”.
Millie Bobby Brown o presji i pielęgnacji
Millie sama wielokrotnie mówiła o swoich niepewnościach i presji związanej z byciem osobą publiczną. W wywiadzie dla magazynu Glamour w 2023 roku wyznała: „Czuję się dziś do niczego. Mam ogromnego pryszcza na twarzy. A zaraz wejdę na Instagram i zobaczę pięć różnych dziewczyn, które wyglądają pięknie, bez skazy, oszałamiająco, i, OK, rządzą”. Dodała, że prawdopodobnie skończy „szlochając”, ponieważ „wiedziała, że tak nie wygląda”.
Wspominając przeszłość, uważa, że publiczna krytyka „mentalnie ją wyniszczyła” i „stłumiła jej rozwój”. „Nie można wypowiadać się na temat nieletnich dzieci” – stwierdziła aktorka. „Mam na myśli, że nasze mózgi fizycznie jeszcze nie urosły. Zmniejszać i praktycznie tłumić czyjś rozwój mentalny, wyniszczać ich, mówiąc: 'Hej, słuchaj, nie wyglądasz świetnie', albo 'Dlaczego to nosisz?', albo 'Jak śmiesz myśleć, że możesz to nosić?', albo 'Jak śmiesz to mówić?'”. Te słowa pokazują, jak głęboko doświadczenia z wczesnej sławy wpłynęły na jej postrzeganie siebie i własnego wyglądu.

Pomimo wyzwań, Millie Bobby Brown stawia na naturalność i dbałość o siebie. Wychodzi z założenia, że prawdziwe piękno pochodzi z wnętrza i jest wyrazem tego, jak traktujemy innych ludzi. Jej życiowa dewiza brzmi po prostu: „Bądź sobą”. To między innymi dlatego, na co dzień, gdy nie jest na planie filmowym czy czerwonym dywanie, preferuje makijaż w stylu „no make up”. Może sobie na to pozwolić, ponieważ jej priorytetem jest właściwa pielęgnacja skóry.
Sekrety pielęgnacji Millie Bobby Brown i jej marka Florence by Mills
Millie Bobby Brown zadebiutowała jako 12-latka i wciąż jest bardzo młodą osobą. W wieku 18 lat (urodziny 19 lutego) zmagała się przede wszystkim z problemami charakterystycznymi dla młodej skóry. To właśnie z myślą o tych potrzebach stworzyła własną markę kosmetyczną – Florence by Mills (Mills to pseudonim gwiazdy, a Florence to imię jej babci).
Millie nie ukrywa, że zdarza jej się, że wyskoczy jej pryszcz (radzi sobie z nimi za pomocą korektora Florence See You Never Concealer), walczy także z nadmiarem sebum czy pozostałościami po makijażu scenicznym, który jest nieodłączną częścią jej pracy. Podstawą codziennej pielęgnacji Millie Bobby Brown jest więc dokładne oczyszczanie cery, w czym pomagają jej produkty jej własnej marki.
Gwiazda „Stranger Things” dzień zaczyna od dokładnego umycia twarzy z użyciem kremu Florence Magic Face Wash. Kosmetyk ten nie tylko dogłębnie oczyszcza cerę, ale i dzięki zawartości kwasu ferulowego chroni ją przed smogiem. Dodatkowo, za sprawą mieszanki wodorostów, bluszczu, cytryny i szałwii, pomaga regulować wydzielanie sebum.

Pytania i odpowiedzi
Co się stało z twarzą Millie Bobby Brown?
Wiele osób zauważyło, że wygląd Millie Bobby Brown zmienił się w ostatnich latach, przez co niektórzy twierdzą, że wygląda na starszą niż swój wiek. Spekulacje dotyczą ewentualnych zabiegów medycyny estetycznej, takich jak wypełniacze, które mogły wpłynąć na pełniejsze usta i wyższe kości policzkowe. Chirurdzy kosmetyczni potwierdzają, że zmiany te mogą być wynikiem wypełniaczy, ale także naturalnego dojrzewania twarzy. Sama aktorka mówi o presji związanej z publiczną oceną jej wyglądu.
Czy Millie Bobby Brown ma swoje kosmetyki?
Tak, Millie Bobby Brown stworzyła własną markę kosmetyczną i pielęgnacyjną.
Jak nazywa się linia kosmetyków Millie Bobby Brown?
Linia kosmetyków Millie Bobby Brown nazywa się Florence by Mills.
Zmiany w wyglądzie Millie Bobby Brown są naturalnym tematem dyskusji, zwłaszcza biorąc pod uwagę jej młodą sławę i dorastanie na oczach świata. Opinie ekspertów sugerują, że choć subtelne zabiegi są możliwe, dużą rolę odgrywa również naturalne dojrzewanie twarzy. Ważne jest również spojrzenie na perspektywę samej aktorki, która szczerze mówi o wyzwaniach związanych z presją idealnego wizerunku i promuje akceptację siebie oraz dbałość o naturalne piękno poprzez odpowiednią pielęgnację, co widać w jej marce Florence by Mills.
Jeśli chcesz przeczytać więcej interesujących artykułów jak 'Millie Bobby Brown: Co się stało z jej twarzą?', odwiedź kategorię Uroda.
