NAM czy Wibo? Odkrywamy sekret błyszczących powiek

8 lat ago

W świecie makijażu nieustannie pojawiają się nowe trendy i produkty, które obiecują odmienić nasz wygląd. Czasami jednak zanim zagłębimy się w nowości, pojawiają się pytania dotyczące samych marek. Jedno z nich, często zadawane przez miłośniczki kosmetyków, brzmi: czy NAM to Wibo? Odpowiedź jest prosta – tak, marka NAM jest częścią portfolio firmy Wibo. To ważne, bo pokazuje, że za produktami NAM stoi doświadczenie i zaplecze dobrze znanej na polskim rynku firmy kosmetycznej. Ale dziś nie o strukturze firm będziemy mówić, a o prawdziwej perełce, którą miałam okazję przetestować – olśniewającym topperze do powiek od NAM, który zdobył moją pełną aprobatę.

Czym jest hydrobaza?
HydroBase ma być używany jako centralna część pól hydrodynamiki, tak jak ADMBase jest używany jako centralna część kodów ewolucji i analizy czasoprzestrzeni. HydroBase przechowuje tylko zmienne, które są wspólne dla większości, jeśli nie wszystkich kodów hydrodynamiki rozwiązujących równania Eulera, tzw. zmienne prymitywne.

Przyznaję, że jestem fanką błysku w makijażu, ale takiego z klasą – nie nachalnego brokatu, a raczej subtelnych, iskrzących drobinek, które pięknie odbijają światło. Kiedy trafiłam na ten topper z NAM, moje serce zabiło szybciej. Już samo opakowanie sugerowało coś wyjątkowego, ale prawdziwa magia ujawniła się po pierwszym użyciu. Jego odcień to przepiękny, lekko różowozłoty ton, który w zależności od kąta padania światła mieni się subtelnie, tworząc efekt mokrej powieki lub lustrzanej tafli.

Spis treści

Czym właściwie jest topper do powiek i dlaczego ten z NAM zasługuje na uwagę?

Zanim przejdziemy do szczegółów, warto wyjaśnić, czym różni się topper od tradycyjnego cienia do powiek. Klasyczny cień ma za zadanie nadać kolor i krycie. Topper natomiast to produkt o zazwyczaj półprzezroczystej bazie, nasycony dużą ilością drobinek odbijających światło. Jego głównym celem jest rozświetlenie makijażu, dodanie mu głębi i trójwymiarowości. Topper z NAM doskonale spełnia tę rolę. Nie daje pełnego krycia, co jest jego zaletą, bo dzięki temu można go nakładać na inne cienie, transformując je i nadając im zupełnie nowy wymiar.

W przypadku testowanego odcienia, subtelny różowozłoty kolor bazowy wzbogacony jest o multichromowe drobinki, które mienią się od złota, przez róż, po delikatną zieleń. To właśnie te iskrzące cząsteczki tworzą ten zachwycający efekt tafli, o którym wspominałam. Spojrzenie staje się natychmiast bardziej świeże, promienne i zmysłowe. Topper ten jest dowodem na to, że nie trzeba wydawać fortuny, aby uzyskać spektakularny, luksusowy efekt na powiekach.

Wszechstronność zastosowania – od dziennego blasku po wieczorowy glam

Jedną z największych zalet tego toppera jest jego wszechstronność. Jak sugeruje opis, można go używać na wiele sposobów, a każdy z nich daje nieco inny efekt, dopasowany do okazji i nastroju:

  • Solo: Nałożony bezpośrednio na powiekę, bez żadnej bazy czy cienia, daje bardzo subtelny, delikatny połysk. Jest to idealna opcja na co dzień, kiedy chcemy tylko lekko rozświetlić spojrzenie, dodać mu świeżości, ale uniknąć przesadzonego efektu. Światło delikatnie odbija się od drobinek, tworząc naturalnie wyglądający blask.
  • Na matowy cień: Topper w tej roli sprawdza się absolutnie genialnie. Wystarczy nałożyć cienką warstwę na ulubiony matowy cień, a zyska on zupełnie nowy charakter. Mat staje się rozświetlony, zyskuje głębię, a makijaż staje się bardziej dynamiczny. To świetny sposób na odświeżenie makijażu wykonanego rano lub dodanie mu blasku na wieczór.
  • Na cień satynowy lub perłowy: Choć może się wydawać, że dodawanie błysku do już błyszczącego cienia nie ma sensu, w przypadku tego toppera efekt może być zaskakujący. Nakładając go na cień o podobnym odcieniu lub komplementarnym kolorze, można wzmocnić blask, nadać mu bardziej wielowymiarowy charakter i stworzyć efekt 'mokrego' metalu.
  • W wewnętrznym kąciku oka: Niewielka ilość toppera w wewnętrznym kąciku oka natychmiast otwiera spojrzenie i sprawia, że wygląda ono na bardziej wypoczęte. Ten subtelny akcent potrafi zdziałać cuda, zwłaszcza gdy jesteśmy zmęczone.
  • W połączeniu z eyelinerem: Dla bardziej dramatycznego efektu, topper można nałożyć na powiekę pomalowaną eyelinerem. Błyszcząca kreska lub cała powieka pokryta topperem w połączeniu z wyrazistą kreską to propozycja na wieczorne wyjście, która z pewnością przyciągnie uwagę.

Sekrety aplikacji – jak wydobyć maksimum blasku?

Sposób aplikacji ma kluczowe znaczenie dla efektu, jaki uzyskamy z tego toppera. Producent i recenzja zgodnie sugerują, że najlepsze rezultaty osiągniemy, nakładając produkt palcem. Dlaczego? Ciepło opuszka palca delikatnie rozgrzewa formułę, a nacisk pozwala precyzyjnie 'przykleić' drobinki do powieki. Dzięki temu minimalizujemy osypywanie i uzyskujemy najbardziej intensywny, skoncentrowany blask. Drobinki są równomiernie rozłożone i pięknie odbijają światło.

Aplikacja pędzlem jest możliwa, ale daje bardziej rozproszony i subtelny efekt. Jeśli zależy nam na delikatnej poświacie, pędzel może się sprawdzić, ale jeśli chcemy uzyskać efekt tafli, zdecydowanie sięgnijmy po palec.

Dla maksymalnej trwałości i jeszcze bardziej intensywnego blasku, zwłaszcza na większe wyjścia, można zastosować odrobinę kleju do brokatu lub specjalnej bazy pod cienie sypkie. Wklepując topper na taką bazę, mamy pewność, że produkt pozostanie na swoim miejscu przez wiele godzin, bez zbierania się w załamaniach czy migracji.

Trwałość godna pochwały

Jednym z kluczowych aspektów, na które zwracamy uwagę przy wyborze cieni, jest ich trwałość. Toppery, ze względu na swoją formułę opartą na drobinkach, bywają kapryśne. Mogą osypywać się w ciągu dnia lub zbierać w załamaniach powieki. Na szczęście, testowany topper z NAM pozytywnie zaskakuje pod tym względem. Nałożony na odpowiednią bazę (czy to specjalną bazę pod cienie, czy po prostu na inny, już nałożony cień), utrzymuje się na powiece przez wiele godzin, nie rolując się i nie migrując. Co ważne, nawet po całym dniu noszenia, nie zauważyłam irytującego osypywania się drobinek pod oczami. To ogromny plus, który świadczy o dobrej jakości formuły.

Oczywiście, jak wspomniano, sam w sobie, bez żadnej bazy, jego trwałość może być nieco krótsza, ale to typowe dla tego typu produktów. Kluczem jest odpowiednie przygotowanie powieki. Użycie bazy pod cienie, korektora przypudrowanego cienką warstwą pudru, czy nałożenie go na kremowy lub matowy cień znacząco przedłuży jego żywotność na powiece.

Jakość idąca w parze z ceną – czy warto?

Rynek kosmetyczny oferuje mnóstwo produktów z błyszczącymi drobinkami – od drogich, luksusowych marek, po te z niższej półki cenowej. Topper z NAM plasuje się w tej drugiej kategorii, oferując bardzo przystępną cenę. Pytanie brzmi: czy niska cena oznacza kompromis w jakości? W tym przypadku odpowiedź brzmi: zdecydowanie nie! Jakość tego toppera jest naprawdę imponująca, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego cenę. Pigmentacja (choć w przypadku toppera mówimy raczej o nasyceniu drobinkami) jest świetna, formuła łatwa w aplikacji (zwłaszcza palcem), a trwałość na bazie bardzo satysfakcjonująca. Efekt, jaki daje na powiece, jest porównywalny z produktami z wyższej półki.

Jak używać bazy rozswietlającej?
Można jej używać zarówno pod makijaż, jak i bez niego. Aby szybko zamaskować oznaki zmęczenia i stresu, zastosuj bazę rozświetlającą dodatkowo na makijaż, nakładając niewielką jej ilość na wybrane partie twarzy: na skronie, kości policzkowe i pod oczy.

Jeśli szukasz produktu, który doda Twoim makijażom blasku, stworzy efekt 'wow' na powiekach, a jednocześnie nie zrujnuje Twojego portfela, ten topper z NAM jest doskonałym wyborem. To inwestycja, która szybko się zwróci w postaci pięknych, rozświetlonych makijaży.

Porównanie topperów do innych produktów błyszczących

Aby lepiej zrozumieć miejsce topperów w świecie błyszczących kosmetyków, warto porównać je z innymi popularnymi formułami:

Cecha Topper (np. NAM) Cień Metaliczny/Perłowy Cień Brokatowy/Sypki Pigment
Typ blasku Drobinki mieniące się różnymi kolorami, efekt tafli, mokrego blasku Jednolity, lustrzany lub perłowy połysk Duże, często wielokształtne drobinki, intensywny, dyskotekowy blask
Tekstura Często kremowo-pudrowa lub pudrowa, z wyczuwalnymi drobinkami Zazwyczaj gładka, kremowa lub pudrowa Sypka, luźne drobinki
Krycie Półprzezroczyste, budowalne Zazwyczaj pełne lub mocne Baza często półprzezroczysta, krycie tworzą drobinki
Aplikacja Najlepiej palcem, na bazę dla trwałości Pędzlem, palcem, na sucho lub mokro Wymaga specjalnego kleju/bazy do brokatu
Efekt Rozświetlenie, dodanie głębi, transformacja innych cieni Intensywny kolor z połyskiem Wyrazisty, sceniczny, często z efektem 3D
Osypywanie Minimalne przy prawidłowej aplikacji Zazwyczaj niewielkie Częste bez odpowiedniej bazy
Wszechstronność Jako wykończenie, solo, w kąciku Jako główny cień, na całą powiekę Akcenty, makijaże artystyczne

Jak widać, topper to specyficzny produkt, który ma swoje unikalne zastosowania i daje inny rodzaj blasku niż tradycyjne cienie. Jego siła tkwi w subtelności i możliwości transformacji innych produktów.

Plusy i minusy testowanego toppera NAM

Bazując na moich doświadczeniach i opinii z recenzji, można podsumować kluczowe aspekty tego produktu:

Plusy:

  • Przepiękny, unikalny odcień różowozłota z multichromowym błyskiem.
  • Efekt tafli i iskrzących drobinek.
  • Wszechstronność zastosowania (solo, na inne cienie, w kąciku).
  • Najlepsza aplikacja palcem, minimalizująca osypywanie.
  • Dobra trwałość na bazie, nie zbiera się w załamaniach.
  • Nie osypuje się w ciągu dnia.
  • Bardzo przystępna cena w stosunku do jakości.
  • Łatwo dostępny (produkty Wibo/NAM znajdziemy w wielu drogeriach).

Minusy:

  • Wymaga bazy dla optymalnej trwałości (ale to cecha większości topperów).
  • Aplikacja pędzlem daje mniej intensywny efekt (co dla niektórych może być minusem, dla innych zaletą).

Podsumowując, lista plusów jest znacznie dłuższa i cięższa niż lista minusów. To produkt, który naprawdę warto wypróbować.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Przygotowałam kilka odpowiedzi na pytania, które mogą pojawić się w związku z tym produktem:

Czy ten topper to brokat?

Nie, choć zawiera drobinki, nie jest to typowy gruby brokat. Drobinki są mniejsze, bardziej iskrzące i dają efekt tafli, a nie dyskotekowej kuli. Jest to subtelniejsza forma błysku.

Czy mogę nałożyć ten topper na mokro?

Choć producent nie podaje takiej informacji, wiele cieni z drobinkami zyskuje na intensywności, gdy są aplikowane na mokro (np. spryskanym fixerem pędzlem). Warto przetestować tę metodę na małym obszarze, aby zobaczyć, czy formuła się do tego nadaje.

Czy ten produkt jest bezpieczny dla wrażliwych oczu?

Marka NAM, będąca częścią Wibo, produkuje kosmetyki spełniające unijne normy. Jednakże, każdy produkt z drobinkami może potencjalnie podrażnić wrażliwe oczy. Jeśli masz skłonności do podrażnień, zachowaj ostrożność i obserwuj reakcję skóry.

Jak najlepiej usunąć makijaż z tym topperem?

Makijaż z drobinkami najlepiej usuwać płynem dwufazowym lub olejkiem do demakijażu. Przyłóż nasączony wacik do powieki na kilkanaście sekund, a następnie delikatnie zetrzyj. Unikaj tarcia, aby nie rozprowadzić drobinek po całej twarzy i nie podrażnić skóry.

Czy mogę używać tego toppera jako rozświetlacza na twarz?

Choć odcień i efekt mogą kusić, produkty przeznaczone do powiek mogą mieć inną formułę i wielkość drobinek niż te do twarzy. Użycie go jako rozświetlacza na policzki może skończyć się zbyt intensywnym, brokatowym efektem lub brakiem trwałości. Najlepiej używać produktów zgodnie z ich przeznaczeniem.

Podsumowanie – hit, który musisz mieć!

Reasumując, topper do powiek z NAM to produkt, który w pełni zasługuje na miano HITU. Oferuje przepiękny efekt rozświetlenia i tafli, jest wszechstronny, trwały (przy odpowiedniej aplikacji) i dostępny w bardzo atrakcyjnej cenie. To idealny wybór zarówno dla osób, które dopiero zaczynają przygodę z błyszczącymi cieniami, jak i dla doświadczonych miłośniczek makijażu, szukających wysokiej jakości produktów w przystępnej cenie.

Pamiętajmy, że aplikacja palcem jest kluczem do wydobycia pełni jego blasku. Jeśli lubisz błysk, ale boisz się brokatu, ta subtelna, iskrząca formuła jest stworzona dla Ciebie. Trwałość na bazie jest naprawdę satysfakcjonująca, a stosunek jakości do ceny – wręcz genialny. Gorąco polecam i z pewnością sama skuszę się na inne odcienie, jeśli tylko będą dostępne!

Jeśli chcesz przeczytać więcej interesujących artykułów jak 'NAM czy Wibo? Odkrywamy sekret błyszczących powiek', odwiedź kategorię Kosmetyka.

Go up