Komu pasuje mocny makijaż?

Za dużo makijażu? Kiedy to naprawdę za dużo?

2 lata ago

Często zadajecie mi pytania dotyczące makijażu i urody, a ja z radością na nie odpowiadam. Czasami jednak pytania są tak trafne lub tak często się pojawiają, że po prostu muszę się nimi podzielić szerzej. Jedno z takich pytań zadała Petra, pytając o to, czy można mieć „za dużo” makijażu. To wspaniałe pytanie, które słyszałam od wielu klientek i przyjaciółek przez lata. Odpowiedź na nie jest bardzo osobista, a uczucie „za dużo” makijażu jest czymś, z czym nawet ja sama czasami się zmagam.

Droga Petro,

Przede wszystkim musimy sobie jasno powiedzieć, co właściwie oznacza „za dużo”. To pojęcie jest niezwykle subiektywne i zależy od osobistych preferencji! Dla Ciebie „za dużo” może oznaczać moment, gdy makijaż jest ciężki na skórze lub gdy czujesz, że skóra nie może oddychać, nawet jeśli wizualnie wygląda naprawdę dobrze. Osoba, która nie jest przyzwyczajona do noszenia makijażu, może nałożyć lekki krem tonujący i już poczuć, że to „za dużo”. To bardzo indywidualne doświadczenie, jedno z tych, o których wiesz, gdy je poczujesz. Pamiętaj: jedyną osobą, dla której powinnaś nosić makijaż, jesteś Ty. Dlatego nie pozwól nikomu mówić, że masz na sobie za dużo makijażu.

Jak nazywa się mocny makijaż?
Makijaż wieczorowy wyrazisty Glam make-up to propozycja pomiędzy standardowym, intensywnym makijażem wieczorowym a jego delikatniejszą wersją. W dużej mierze panuje tutaj kosmetyczny minimalizm, jednak kilka podstawowych produktów jest tutaj użytych w taki sposób, by zrobić piorunujące wrażenie.
Spis treści

Czy używasz odpowiednich kolorów?

Pierwszą rzeczą, na którą chcę zwrócić uwagę, jest możliwość, że Twoja reakcja może wynikać z niedopasowania koloru, a nie z samej aplikacji. Jeśli podkład nie pasuje do Twojej karnacji, może sprawić, że poczujesz się inaczej, a wtedy możesz pomyśleć, że masz na sobie „za dużo” makijażu. Odpowiedni kolor jest kluczowy, ponieważ łatwo jest pomylić „nieodpowiednie kolory kosmetyków” z „za dużo makijażu”. Upewnij się więc najpierw, że używasz kolorów i pigmentów, które komplementują Twoją skórę. Może po prostu nadszedł czas, aby zmienić produkty i spróbować czegoś, co lepiej wygląda i czuje się na Twojej skórze.

Jaka jest Twoja rutyna pielęgnacyjna?

Mówiąc o skórze, dbanie o nią powinno być zawsze priorytetem numer jeden! Możesz myśleć, że to nie ma nic wspólnego z tym, jak wygląda Twój makijaż, ale zaufaj mi... jeśli nakładasz podkład na brudną, suchą, tłustą lub niedostatecznie nawilżoną skórę, nie będzie on wyglądał i czuł się dobrze! Pamiętaj, że istnieje różnica między pielęgnacją skóry a przygotowaniem skóry pod makijaż (skin prep). Gwarantuję, że jeśli zarówno Twoja pielęgnacja, jak i przygotowanie skóry będą solidne, będziesz w 100% czuć, czy masz na sobie „za dużo” makijażu.

Znajomość typu skóry jest również bardzo pomocna. Różne typy skóry wymagają różnych produktów i technik, zarówno w pielęgnacji, jak i makijażu. Skóra sucha potrzebuje intensywnego nawilżenia i podkładów o formule nawilżającej. Skóra tłusta lepiej współgra z produktami matującymi i beztłuszczowymi. Zrozumienie potrzeb swojej skóry to pierwszy krok do tego, aby makijaż wyglądał i czuł się komfortowo przez cały dzień. Niewłaściwe produkty na nieodpowiednio przygotowanej skórze mogą szybko dać uczucie ciężkości i „maski”.

Fundament makijażu: Podkład

Jeśli Twój makijaż wygląda lub czuje się dla Ciebie nienaturalnie, jest ciężki, A UPEWNIŁAŚ się, że używasz odpowiedniej formuły podkładu do swojego typu skóry, istnieje duża szansa, że winowajcą jest właśnie podkład.

Jak nakładasz podkład?

Pytam o to, ponieważ mamy dostęp do tak wielu influencerów urodowych, że niektórzy z nas kopiują lub naśladują sposób, w jaki oni nakładają makijaż. W 99% przypadków prowadzi to do nakładania zdecydowanie za dużej ilości produktu.

Na przykład, jedna do dwóch pełnych pompek płynnego podkładu jest zazwyczaj wystarczająca, aby pokryć całą twarz. Podkład kremowy może wymagać jedynie dwóch do trzech „zanurzeń” pędzla, zanim stanie się zbyt „ciastkowaty”. Podkład w pudrze powinien być naprawdę nakładany pędzlem lub miękkim welurowym puszkiem; w inny sposób szybko będziesz wyglądać (i prawdopodobnie czuć się) jak klaun. Kluczem jest budowanie krycia stopniowo, nakładając cienkie warstwy i dodając więcej tylko tam, gdzie jest to potrzebne, zamiast od razu nakładać grubą warstwę na całą twarz. To pozwala uzyskać bardziej naturalny wygląd i uniknąć uczucia ciężkości.

PS: Nawet nie zaczynajmy o nadmiernym używaniu korektorów w marketingowych kampaniach – proszę, wiedz, że w przypadku korektora, skoncentrowanej wersji podkładu, mniej znaczy więcej!

Jednym z moich ulubionych trików makijażowych, który stosuję prawie za każdym razem, gdy noszę podkład lub nakładam go moim klientkom, jest użycie czystego, welurowego puszka lub miękkiej bawełnianej chusteczki do delikatnego usunięcia nadmiaru produktu, który tak naprawdę nie jest potrzebny. To zmienia zasady gry! Po nałożeniu podkładu (i ewentualnie korektora), delikatnie dociskaj puszek do skóry, szczególnie w miejscach, gdzie produkt może się zbierać (okolice nosa, pod oczami, czoło). Puszczyk wchłonie nadmiar, pozostawiając gładkie wykończenie.

Dodaj wymiaru: Róż i bronzer

Jeśli czujesz, że wyglądasz na bladą lub „płaską”, możesz faktycznie potrzebować WIĘCEJ makijażu. Tak. Róż i bronzer mogą stać się Twoimi najlepszymi przyjaciółkami, gdy chcesz uzyskać bardziej naturalny efekt. Podkład sprawia, że nasza skóra ma zasadniczo jeden kolor, co wcale nie jest naturalne.

Noszenie podkładu bez różu i bronzera jest jak noszenie czarnej bielizny pod białymi lnianymi spodniami. Masz podkład, ale... nie będzie to wyglądać najlepiej.

W zasadzie chcę powiedzieć, że róż i bronzer są niezwykle ważne, ale często te dwa produkty są pomijane, nakładane niepoprawnie lub w niewłaściwych miejscach, albo ich kolory nie komplementują skóry. Jeśli wiesz, że będziesz fotografowana, upewnij się, że nałożysz róż i bronzer (a także rozświetlacz, jeśli czujesz się swobodnie z tym produktem). Te kosmetyki przywracają twarzy naturalne cienie i światła, które zostały „wymazane” przez podkład. Róż dodaje zdrowego kolorytu, bronzer podkreśla kontury i dodaje ciepła, a rozświetlacz akcentuje najwyższe punkty twarzy. Używanie kremowych formuł różu i bronzera może dać bardziej naturalne, świetliste wykończenie.

Podsumowując: Przywróć twarzy wymiar za pomocą różu i bronzera – jeśli to możliwe, użyj kremowych formuł!

Usta pełne blasku

Wraz z wiekiem, tak jak nasza skóra może stać się nieco bardziej matowa i mniej elastyczna, nasze usta mogą stać się nieco bledsze i nie są już tak pełne jak kiedyś. Dlatego wiele z nas staje się nieco odważniejszych w wyborze koloru pomadki. Jeśli nie jesteś na to gotowa, to w porządku, po prostu sięgnij po dobry błyszczyk, aby dodać blasku i wymiaru ustom.

Tak jak bezbarwny lakier do paznokci może sprawić, że niepomalowane paznokcie będą wyglądać na bardziej zadbane, tak odrobina błyszczyka na ustach potrafi zdziałać cuda. Możesz również sięgnąć po balsam koloryzujący; są bardzo komfortowe w noszeniu i dostępne w ładnej gamie kolorów.

Makijaż na zdjęciach

Fotografia z fleszem może wydobyć z naszego makijażu to, co najlepsze lub najgorsze! Profesjonalni fotografowie wiedzą, jak używać flesza, kontrolować go i ujarzmiać, tak aby cienie tworzone na naszej twarzy były zbalansowane. Kiedy widzimy zdjęcie, pasuje ono do tego, jak widzimy siebie w rzeczywistości.

Kiedy patrzymy na zdjęcia zrobione przez amatorów (takich jak Ty i ja), często jest to zupełnie inna historia. Trudno zrobić ładne zdjęcie, które nie wymaga edycji! Robimy zdjęcia smartfonami i prostymi aparatami, a oświetlenie nie jest kontrolowane ani przewidywalne.

Cienie pod oczami zawsze wyglądają na zdjęciach ciemniej niż w rzeczywistości (z wyjątkiem profesjonalnej fotografii z fleszem). Jeśli wiesz, że będą robione zdjęcia, upewnij się, że nałożysz korektor (tylko odrobinę – mniej korektora jest ZAWSZE lepsze niż za dużo) i utrwalisz go transparentnym lub dopasowanym do Twojej karnacji pudrem. Nadmierna ilość pudru pod oczami może również wyglądać niekorzystnie z fleszem, tworząc białe plamy. Kluczem jest cienka warstwa utrwalająca.

Ostatnia uwaga

To prowadzi mnie do mojego największego przekonania na temat makijażu. Wierzę, że każdy ZASŁUGUJE na to, aby wiedzieć, jak nosić makijaż. Kropka. Nie chodzi o to, aby ukrywać się pod warstwami produktów, ale o to, by używać ich świadomie, aby podkreślić swoje naturalne piękno i czuć się ze sobą dobrze. Makijaż może być narzędziem do budowania pewności siebie i wyrażania siebie. Nie daj się zwieść trendom, które nakazują nakładanie ogromnych ilości produktów. Skup się na tym, co działa dla Ciebie i Twojej skóry.

Mam szczera nadzieję, że to pomogło Ci rozwikłać pytanie o „za dużo makijażu”, Petro. Pamiętaj, że to, jak czujesz się w makijażu, jest najważniejsze. Eksperymentuj, ucz się, co działa dla Ciebie i nie bój się prosić o radę, jeśli jej potrzebujesz. Piękno tkwi w Tobie, a makijaż jest tylko dodatkiem.

Najczęściej zadawane pytania (FAQ)

Czy „za dużo makijażu” zawsze oznacza, że wyglądam nienaturalnie?
Niekoniecznie. Uczucie „za dużo” jest bardzo osobiste. Możesz czuć się niekomfortowo z pewną ilością produktu na skórze, nawet jeśli dla innych wygląda to naturalnie. Może to też wynikać z niedopasowania koloru lub formuły, a nie samej ilości.
Skąd mam wiedzieć, czy używam odpowiedniego koloru podkładu?
Najlepiej testować podkład na linii żuchwy w naturalnym świetle. Powinien zlewać się ze skórą szyi i twarzy, nie tworząc wyraźnej granicy ani maski.
Dlaczego mój makijaż wygląda inaczej na zdjęciach z fleszem?
Flesz spłaszcza twarz, uwydatnia teksturę skóry i może podkreślać pudrowe wykończenie lub jasne produkty (jak niektóre korektory) w sposób, który nie jest widoczny gołym okiem w normalnym oświetleniu. Dobór odpowiednich produktów i technik utrwalania jest kluczowy.
Czy muszę używać różu i bronzera, jeśli noszę podkład?
Nie jest to obowiązkowe, ale podkład ujednolica koloryt, często spłaszczając wygląd twarzy. Róż i bronzer pomagają przywrócić naturalne cienie i światła, dodając twarzy wymiaru i zdrowego wyglądu. Są szczególnie polecane, jeśli chcesz uniknąć efektu „płaskiej” twarzy po nałożeniu podkładu.
Jak unikać uczucia ciężkości makijażu?
Zacznij od dobrej pielęgnacji i przygotowania skóry. Używaj lekkich formuł podkładu i korektora, nakładając je cienkimi warstwami i budując krycie tylko tam, gdzie jest to potrzebne. Delikatnie usuwaj nadmiar produktu puszkiem. Pamiętaj, że odpowiednie narzędzia (pędzle, gąbki) i technika aplikacji mają ogromne znaczenie.

Jeśli chcesz przeczytać więcej interesujących artykułów jak 'Za dużo makijażu? Kiedy to naprawdę za dużo?', odwiedź kategorię Uroda.

Go up