10 lat ago
Podczas mojej dwutygodniowej wizyty w Polsce, zaplanowanej wokół najtańszych lotów i okazji spędzenia świąt Bożego Narodzenia z rodziną mamy, postanowiłam, że absolutnie muszę kupić pędzelek do eyelinera, i to jak najtaniej. Tanie zakupy są zdecydowanie możliwe w Polsce – w rzeczywistości koszty życia są tu prawie o połowę niższe niż w Londynie. Można kupić pędzelek do eyelinera w Sephorze za 40 zł (około 8 funtów) lub można być sprytnym i zdobyć bardzo podobny produkt za 15 zł (około 3 funty) w drogerii. Wiecie, kwestia wyboru.

Jedno pociągnęło za drugie i wyprawa po pędzelek do eyelinera (który faktycznie okazał się pędzelkiem do ust, ale był skośny jak pędzelek do eyelinera i wyglądał idealnie do wycinania załamania powieki, okej?), zamieniła się w misję zaopatrzenia się w niedrogie produkty do makijażu. Postanowiłam przetestować kilka popularnych kosmetyków dostępnych w polskich drogeriach i podzielić się moimi wrażeniami.
Hity i Kity z Drogeryjnych Półek
Polskie drogerie oferują ogromny wybór kosmetyków w bardzo przystępnych cenach. Czy niska cena zawsze idzie w parze z niską jakością? Postanowiłam to sprawdzić, testując kilka produktów, które cieszą się popularnością lub po prostu wpadły mi w oko podczas zakupów. Oto moje szczere recenzje.
Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer
Z oceną 4.3/5 na podstawie 1314 recenzji, ten płynny korektor jest jednym z najwyżej ocenianych produktów na Wizaz.pl, polskim odpowiedniku MakeupAlley.com. Spodobała mi się jego kremowa konsystencja i dobrze sprawdził się jako baza pod cienie oraz korektor pod oczy. Jednak nie poleciłabym go do niczego wymagającego większego krycia, jak np. wycinanie załamania powieki. Gama kolorystyczna jest dość ograniczona, a najjaśniejszy dostępny odcień, 005, był trochę za żółty jak na mój gust. Na plus, Catrice niedawno wypuściło odcień 001 („Fair ivory”) i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć go w drogeriach w nowym roku. Pomimo ograniczonej gamy odcieni, korektor faktycznie blenduje się jak marzenie, co jest jego dużą zaletą.
- Ocena Wizaz.pl: 4.3/5
- Moja ocena: 4/5
Wibo Feather Brow Creator
Wibo to prawdopodobnie jedna z najlepszych polskich marek kosmetyków drogeryjnych na rynku (przepraszam, Max Factor), ponieważ jest jedną z niewielu, które można uznać za super niedrogie, a jednocześnie nie spowodują podrażnień. Wibo Feather Brow Creator udowadnia, że nie trzeba wydawać fortuny, aby wypełnić brwi – te pieniądze lepiej zaoszczędzić na dobry podkład lub pielęgnację skóry. Ten produkt, który wybrałam jako tańszy odpowiednik kredki do brwi NYX (był prawie dwie trzecie tańszy), kosztuje mniej niż 20 zł. Dostępny jest w kilku odcieniach (ja używam „Taupe”) i, w przeciwieństwie do każdej innej kredki do brwi, której kiedykolwiek używałam, starcza na wieczność. To znaczy, nie musisz kupować nowej co półtora miesiąca (patrzę na ciebie, kredko do brwi za 45 zł z NYX).
- Ocena Wizaz.pl: 4.5/5
- Moja ocena: 5/5
Eveline Extension Volume 4D False Definition Long & Curl Mascara
„Co jeszcze? Czy będzie też wynosić śmieci?” – zapytała moja przyjaciółka, kiedy przeczytałam jej nazwę tego ambitnego produktu. Planowałam kupić tusz False Definition Extra Volume & Carbon Black, który ma ocenę 4.5 na Wizaz.pl, ale był wyprzedany. Został tylko jeden mały tusz i był już otwarty przez brudne ręce jakiegoś chciwego klienta, który przyszedł przede mną. Ostatecznie wybrałam wersję „wydłużającą i podkręcającą” w czarno-zielonym opakowaniu, ponieważ również była dość wysoko oceniana – 4.2 na podstawie 269 recenzji.
Za pierwszym razem, kiedy go użyłam, bardzo dobrze rozdzielił i podkręcił moje rzęsy, nadając im ładny, rozłożysty wygląd. Jednak przy trzecim użyciu nie działał już nawet w połowie tak dobrze, a moje rzęsy wyglądały płasko (z wyjątkiem kilku krzywych włosków) i ogólnie nieatrakcyjnie. Byłam szczerze rozczarowana spadkiem jakości po tak krótkim czasie.
- Ocena Wizaz.pl: 4.2/5
- Moja ocena: 2/5
Wibo Fixing Powder
Byłam zaskoczona, gdy dowiedziałam się, że ten puder ma znacznie lepsze recenzje niż Ryżowy Puder Wibo, który jest moim ulubieńcem do utrwalania makijażu. Czy jest to jednak uzasadnione? Nie sądzę. Puder utrwalający jest tylko w połowie transparentny i dostępny w jednym odcieniu, co niezwykle mi przeszkadza – spójrzcie, nie przeszłam przez męczarnię wyboru idealnego podkładu Fenty Beauty, żeby teraz moja twarz została zepsuta przez w połowie transparentny puder utrwalający. Poza tym, nie jest to zły puder, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego cenę. Po prostu wolę Ryżowy, ponieważ wydaje się lżejszy i bardziej rozświetlający. Nie zasłużył na tę ocenę 3.8/5 i jestem gotowa umrzeć w obronie tego stwierdzenia.
- Ocena Wizaz.pl: 4.3/5
- Moja ocena: 3.5/5
Maybelline Lasting Drama Gel Liner
Ten produkt trafił do mojego koszyka, ponieważ kosztował tylko około 20 zł i był na wyprzedaży w Super-Pharm, izraelskiej sieci drogerii, która jest niezwykle popularna w Polsce. Byłam dość zdesperowana, aby kupić nowy eyeliner, ponieważ Fenty Flyliner, który dostałam od mamy na urodziny we wrześniu 2018 roku, w końcu wysechł (ciekawe dlaczego?) i od wieków planowałam wypróbować eyeliner w żelu/słoiczku. Dołączony jest mały dwustronny pędzelek – jeden do rysowania najostrzejszej kreski, drugi do rozcierania linii w smokey eye. Ponieważ nie jestem fanką tego drugiego, zazwyczaj zanurzam go w płynie do demakijażu i używam do poprawiania kreski – jak bardziej ekologiczny wacik. Co mogę powiedzieć? Lasting Drama Gel Liner jest łatwy w użyciu i utrzymuje się bez zarzutu przez cały dzień, ale tylko jeśli pamiętasz, aby przygotować powiekę bazą.
- Ocena Wizaz.pl: 4.1/5
- Moja ocena: 4.5/5
Wibo Nude Lips lip pencil
Chociaż uwielbiam Wibo, tym razem mówię „nie”. Kredka do ust Nude Lips jest prawdopodobnie najbardziej wysuszającą kredką do ust, z jaką kiedykolwiek się spotkałam w życiu, a uwierzcie mi, wypróbowałam wiele produktów do ust. Zanim zostanę skrytykowana za używanie kredki do ust jako szminki, wyjaśniam, że przygotowałam usta najlepszym balsamem do ust (Glossier Balm Dot Com w wersji Original), a mimo to skóra zaczęła dosłownie oddzielać się od moich ust po mniej niż dwóch godzinach noszenia. Niestety, kolor (odcień numer 4) był bardzo ładny. To prawdziwy zawód, biorąc pod uwagę, jak bardzo lubię inne produkty tej marki.
- Ocena Wizaz.pl: 4.5/5
- Moja ocena: 2/5
Porównanie Testowanych Produktów
Podsumowując moje doświadczenia z tymi drogeryjnymi kosmetykami, przygotowałam małą tabelę, która pozwoli szybko porównać moje wrażenia z ocenami na popularnym polskim portalu kosmetycznym.
| Produkt | Typ | Ocena Wizaz.pl | Ocena Autorki | Krótka Opinia |
|---|---|---|---|---|
| Catrice Liquid Camouflage High Coverage Concealer | Korektor | 4.3/5 | 4/5 | Dobrze się blenduje, dobra baza pod cienie, ale słabe krycie do wycinania załamania i ograniczona gama kolorów. |
| Wibo Feather Brow Creator | Kredka do brwi | 4.5/5 | 5/5 | Świetny, niedrogi produkt, starcza na długo, łatwy w użyciu. |
| Eveline Extension Volume 4D Mascara | Tusz do rzęs | 4.2/5 | 2/5 | Dobre pierwsze użycie, ale jakość szybko spada; rzęsy szybko tracą kształt. |
| Wibo Fixing Powder | Puder utrwalający | 4.3/5 | 3.5/5 | Półtransparentny, jeden odcień, wolę wersję ryżową Wibo, która jest lżejsza. |
| Maybelline Lasting Drama Gel Liner | Eyeliner w żelu | 4.1/5 | 4.5/5 | Łatwy w użyciu, trwały (z bazą), dobra jakość jak na cenę. |
| Wibo Nude Lips lip pencil | Kredka do ust | 4.5/5 | 2/5 | Ekstremalnie wysuszająca, nieprzyjemna w noszeniu pomimo ładnego koloru. |
Często Zadawane Pytania o Polski Makijaż Drogeryjny
Po moich testach z pewnością nasuwają się pytania dotyczące jakości i opłacalności polskich kosmetyków z niższej półki cenowej. Oto odpowiedzi na niektóre z nich, oparte na moich doświadczeniach i obserwacjach.
Czy polskie kosmetyki drogeryjne są dobrej jakości?
Moje doświadczenia pokazują, że jakość polskich kosmetyków drogeryjnych jest bardzo zróżnicowana. Niektóre produkty, jak kredka do brwi Wibo czy eyeliner w żelu Maybelline (choć Maybelline to marka międzynarodowa, jest bardzo popularna i przystępna cenowo w polskich drogeriach), okazały się świetne i porównywalne, a nawet lepsze od droższych odpowiedników. Inne, jak tusz Eveline czy kredka do ust Wibo, okazały się rozczarowaniem. Warto czytać recenzje i być przygotowanym na to, że nie każdy produkt będzie hitem. Generalnie jednak, wiele polskich marek (jak Wibo, Eveline, ale też np. Affect, Inglot - choć te ostatnie są czasem w wyższej półce cenowej) oferuje produkty o bardzo dobrej relacji jakości do ceny.
Czy kosmetyki w polskich drogeriach są naprawdę tanie?
W porównaniu z cenami kosmetyków w krajach Europy Zachodniej czy Stanach Zjednoczonych, kosmetyki w polskich drogeriach są zdecydowanie tańsze. Jak wspomniałam na początku, koszty życia, w tym ceny produktów codziennego użytku i kosmetyków, są w Polsce znacznie niższe. Można znaleźć produkty w cenach zaczynających się od kilku złotych, a nawet te nieco droższe są często dostępne na promocjach, które w Polsce zdarzają się bardzo często i są bardzo korzystne.
Które polskie marki drogeryjne warto wypróbować?
Na podstawie moich testów, mogę z pewnością polecić markę Wibo, która ma wiele perełek (choć nie wszystkie produkty są równie udane, jak widać na przykładzie kredki do ust). Eveline to kolejna bardzo popularna marka z szerokim asortymentem, która również ma swoje hity. Warto też zwrócić uwagę na markę Catrice (niemiecka, ale bardzo popularna w Polsce) oraz na inne polskie marki, takie jak Lovely (często siostrzana marka Wibo), Bell czy Ziaja (znana głównie z pielęgnacji, ale ma też linię makijażową).
Gdzie najlepiej kupować kosmetyki drogeryjne w Polsce?
Największy wybór i często najlepsze ceny znajdziemy w dużych sieciach drogerii, takich jak Rossmann, Hebe czy Super-Pharm. Te drogerie często organizują duże promocje, np. na produkty do makijażu -55% czy -40%. Warto śledzić gazetki promocyjne lub aplikacje mobilne tych sieci, aby upolować najlepsze okazje.
Czy gama kolorystyczna jest zawsze ograniczona?
To zależy od marki i produktu. Jak zauważyłam w przypadku korektora Catrice czy pudru Wibo, najjaśniejsze odcienie mogą być zbyt żółte lub oferta odcieni jest po prostu niewielka. Jednak wiele popularnych produktów, zwłaszcza podkładów czy korektorów, stopniowo poszerza swoją gamę kolorystyczną, odpowiadając na potrzeby klientek o różnych karnacjach. Warto szukać nowości i sprawdzać dostępne opcje.
Podsumowanie
Moja przygoda z testowaniem niedrogiego makijażu z polskich drogerii była pełna niespodzianek. Znalazłam kilka prawdziwych perełek, które z pewnością zagoszczą w mojej kosmetyczce na dłużej, jak kredka do brwi Wibo czy eyeliner Maybelline. Niestety, trafiły się też produkty, które kompletnie się nie sprawdziły, co pokazuje, że nawet wśród wysoko ocenianych kosmetyków można znaleźć kity. Niemniej jednak, możliwość eksperymentowania z tak wieloma produktami w tak przystępnych cenach jest ogromną zaletą polskich drogerii. Jeśli szukacie dobrej jakości makijażu bez wydawania fortuny, polskie półki drogeryjne z pewnością mają wiele do zaoferowania. Warto dać im szansę i samemu odkrywać, co działa najlepiej dla Was!
Jeśli chcesz przeczytać więcej interesujących artykułów jak 'Testuję Tani Makijaż z Polskich Drogerii', odwiedź kategorię Uroda.
